Łukasz, właściciel Fit Cake w Kielcach, rozpoczął swoją przygodę z marką od osobistych poszukiwań alternatywy dla tradycyjnych deserów. Dziś prowadzi jedyny lokal sieci w mieście razem z żoną i planują kolejny.
Historia Łukasza z Fit Cake zaczęła się, jak u wielu klientów marki – od zmiany nawyków żywieniowych. Kiedy zaczął bardziej dbać o dietę i sylwetkę, poszukiwał słodkich alternatyw, bez których, jak sam przyznaje, nie może się obejść. Testował przepisy z Internetu, aż trafił na zdjęcia deserów Fit Cake.
– Ułożyłem sobie w głowie historię, że chcę stworzyć własny lokal – wspomina Łukasz.
To było dwa-trzy lata temu. Wtedy Łukasz z żoną przebywali za granicą i wahali się, gdzie otworzyć swoją kawiarnię. W końcu zdecydowali na Kielce. Przyjechali, znaleźli lokal i zaczęli działać.
Kielce czekały na Fit Cake
Odbiorcy przyjęli lokal bardzo dobrze. Łukasz podkreśla, że wiele osób było wdzięcznych za otwarcie Fit Cake w mieście. Część klientów pamięta poprzedni lokal, który działał w Kielcach jakiś czas temu, inni jeździli po desery do innych miast.
– Masa ludzi czekała na Fit Cake w Kielcach. Mamy już swoją grupę stałych klientów. Kolejni dowiadują się, że można zjeść coś słodkiego bez cukru – mówi Łukasz. – To chyba najlepszy moment, żeby działać w tym kierunku dalej.
Plany rozwoju
Obecnie lokal oferuje pełne menu deserowe, ale właściciele chcą rozszerzyć ofertę śniadaniową. Z powodu małej kuchni możliwości są ograniczone – dziś serwują kanapki z cukinią, sałatki, bowle czy musli. Dlatego planują otwarcie drugiego lokalu w Kielcach, który skupi się na śniadaniach i daniach na słono, oczywiście z pełną ofertą tortów i ciast Fit Cake.
Partnerstwo w biznesie i życiu
Łukasz prowadzi lokal razem z żoną – to prawdziwe partnerstwo. Mają wyraźny podział obowiązków: Łukasz odpowiada za stronę marketingową i organizacyjną oraz pracuje za barem, żona zarządza kuchnią, dba o standardy jakości i zajmuje się zamówieniami. Dodatkowo zatrudniają dwie osoby na kuchni i jedną za barem.
– Dzielimy się obowiązkami między sobą i działamy wspólnie – podsumowuje Łukasz.
Doświadczenie z franczyzą
Dla Łukasza to nie pierwsza przygoda z franczyzą – wcześniej prowadził z żoną sieć sklepów odzieżowych. Tamta współpraca nie była udana, wszystko musieli robić sami. Dlatego przed rozpoczęciem współpracy z Fit Cake dokładnie sprawdził, z kim będzie pracował.
– Wiedziałem, że Pan Rafał jest w zarządzie Polskiej Organizacji Franczyzowej, że ma doświadczenie i że razem z Panią Eweeliną mają ogrom praktycznej wiedzy – wyjaśnia Łukasz. – Zawsze są pod telefonem, zawsze możemy liczyć na pomoc. Naprawdę dbają o to, żeby franczyzobiorca nie był sam w trudnych momentach.
– Historia Łukasza pokazuje, jak ważne jest dla franczyzobiorców wsparcie na każdym etapie prowadzenia biznesu – mówi Rafał Kościuk, właściciel marki Fit Cake. – Nie chodzi tylko o przekazanie receptur czy standardów. Zależy nam na budowaniu długoterminowych relacji, w których każdy franczyzobiorca może liczyć na doświadczenie całej sieci i bezpośredni kontakt z nami. Sukces naszych partnerów to nasz wspólny sukces.
– Ułożyłem sobie w głowie historię, że chcę stworzyć własny lokal – wspomina Łukasz.
To było dwa-trzy lata temu. Wtedy Łukasz z żoną przebywali za granicą i wahali się, gdzie otworzyć swoją kawiarnię. W końcu zdecydowali na Kielce. Przyjechali, znaleźli lokal i zaczęli działać.
Kielce czekały na Fit Cake
Odbiorcy przyjęli lokal bardzo dobrze. Łukasz podkreśla, że wiele osób było wdzięcznych za otwarcie Fit Cake w mieście. Część klientów pamięta poprzedni lokal, który działał w Kielcach jakiś czas temu, inni jeździli po desery do innych miast.
– Masa ludzi czekała na Fit Cake w Kielcach. Mamy już swoją grupę stałych klientów. Kolejni dowiadują się, że można zjeść coś słodkiego bez cukru – mówi Łukasz. – To chyba najlepszy moment, żeby działać w tym kierunku dalej.
Plany rozwoju
Obecnie lokal oferuje pełne menu deserowe, ale właściciele chcą rozszerzyć ofertę śniadaniową. Z powodu małej kuchni możliwości są ograniczone – dziś serwują kanapki z cukinią, sałatki, bowle czy musli. Dlatego planują otwarcie drugiego lokalu w Kielcach, który skupi się na śniadaniach i daniach na słono, oczywiście z pełną ofertą tortów i ciast Fit Cake.
Partnerstwo w biznesie i życiu
Łukasz prowadzi lokal razem z żoną – to prawdziwe partnerstwo. Mają wyraźny podział obowiązków: Łukasz odpowiada za stronę marketingową i organizacyjną oraz pracuje za barem, żona zarządza kuchnią, dba o standardy jakości i zajmuje się zamówieniami. Dodatkowo zatrudniają dwie osoby na kuchni i jedną za barem.
– Dzielimy się obowiązkami między sobą i działamy wspólnie – podsumowuje Łukasz.
Doświadczenie z franczyzą
Dla Łukasza to nie pierwsza przygoda z franczyzą – wcześniej prowadził z żoną sieć sklepów odzieżowych. Tamta współpraca nie była udana, wszystko musieli robić sami. Dlatego przed rozpoczęciem współpracy z Fit Cake dokładnie sprawdził, z kim będzie pracował.
– Wiedziałem, że Pan Rafał jest w zarządzie Polskiej Organizacji Franczyzowej, że ma doświadczenie i że razem z Panią Eweeliną mają ogrom praktycznej wiedzy – wyjaśnia Łukasz. – Zawsze są pod telefonem, zawsze możemy liczyć na pomoc. Naprawdę dbają o to, żeby franczyzobiorca nie był sam w trudnych momentach.
– Historia Łukasza pokazuje, jak ważne jest dla franczyzobiorców wsparcie na każdym etapie prowadzenia biznesu – mówi Rafał Kościuk, właściciel marki Fit Cake. – Nie chodzi tylko o przekazanie receptur czy standardów. Zależy nam na budowaniu długoterminowych relacji, w których każdy franczyzobiorca może liczyć na doświadczenie całej sieci i bezpośredni kontakt z nami. Sukces naszych partnerów to nasz wspólny sukces.


