Ponad 1,5 miliona zgonów rocznie – to bilans zakażeń wywoływanych przez pneumokoki na świecie. W Polsce zdecydowana większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej dotyczy osób dorosłych. Lekarze i farmaceuci podkreślają, że ochrona przed groźnymi bakteriami nie powinna kończyć się na wieku dziecięcym.
– W świadomości wielu osób szczepienia przeciw pneumokokom czy meningokokom kojarzą się głównie z kalendarzem szczepień dzieci. Tymczasem dziś widzimy wyraźnie, że ciężkie powikłania często dotyczą dorosłych, zwłaszcza seniorów i pacjentów z chorobami przewlekłymi – mówi mgr farm. Joanna Gorbacz-Konończuk, kierownik Aptecznego Punktu Szczepień w Aptece Rodzinnej w Białymstoku.
Pneumokok – groźny „następca” infekcji wirusowych
Zakażenie pneumokokami najczęściej zaczyna się od pozornie niegroźnych objawów – zapalenia zatok czy ostrego zapalenia ucha środkowego. Poważny problem pojawia się wtedy, gdy bakteria przedostaje się głębiej, wywołując zapalenie płuc lub inwazyjną chorobę pneumokokową.
– Według badań każdego roku na świecie dochodzi do około 100 milionów zakażeń układu oddechowego wywołanych przez pneumokoki. Ponad 1,5 miliona przypadków kończy się zgonem – podkreśla ekspertka.
Jak wyjaśnia, jednym z częstych mechanizmów jest tzw. nadkażenie bakteryjne po infekcji wirusowej.
– Dochodzi wtedy do uszkodzenia nabłonka dróg oddechowych, a to otwiera drogę bakteriom. Wśród patogenów odpowiedzialnych za bakteryjne powikłania pogrypowe najczęściej pojawia się właśnie pneumokok. Dlatego sezon infekcyjny to moment, w którym ryzyko ciężkiego zapalenia płuc znacząco rośnie – tłumaczy mgr farm. Joanna Gorbacz-Konończuk.
Pneumokokowe zapalenie płuc pozostaje najczęstszą przyczyną hospitalizacji dorosłych z objawami ze strony układu oddechowego.
Dane z Polski: chorują głównie dorośli
Choć szczepienie przeciw pneumokokom jest w Polsce obowiązkowe u dzieci, statystyki pokazują, że problem w dużej mierze dotyczy populacji dorosłej.
– Obecnie zdecydowaną większość przypadków inwazyjnej choroby pneumokokowej w Polsce rozpoznaje się u dorosłych. To jednoznaczny sygnał, że szczepienia powinny obejmować również osoby po 65. roku życia oraz pacjentów z chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca czy schorzenia układu krążenia – zaznacza ekspertka z białostockiego punktu szczepień.
Odpowiednio dobrany schemat szczepienia pozwala istotnie zmniejszyć ryzyko ciężkiego przebiegu zakażenia i hospitalizacji.
Choroba, która rozwija się w ciągu godzin
Jeszcze bardziej dynamiczny przebieg może mieć inwazyjna choroba meningokokowa. Bakteria może w krótkim czasie doprowadzić do sepsy lub zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych.
– To zakażenie, które potrafi postępować błyskawicznie. Najczęściej dotyczy niemowląt i małych dzieci, ale obserwujemy je także wśród młodzieży i dorosłych – mówi mgr farm. Joanna Gorbacz-Konończuk.
Ryzyko zachorowania wyraźnie spada po 25. roku życia, jednak nie oznacza to, że dorośli są całkowicie bezpieczni. Szczególną ostrożność powinny zachować osoby podróżujące do rejonów endemicznego występowania choroby meningokokowej.
– W takich sytuacjach szczepienie przeciw meningokokom należy proponować również osobom dorosłym. To element odpowiedzialnego przygotowania do wyjazdu – podkreśla ekspertka.
Dostępne szczepionki chronią przed najczęstszymi serogrupami bakterii odpowiedzialnych za zachorowania.
Szczepienia to najlepsza ochrona
Specjaliści są zgodni: w przypadku pneumokoków i meningokoków kluczowe znaczenie ma profilaktyka szczepienna.
– Mamy narzędzie, które ogranicza do minimum ryzyko ciężkich powikłań, sepsy czy hospitalizacji. Warto z niego korzystać nie tylko w dzieciństwie. Dorośli, zwłaszcza seniorzy i osoby przewlekle chore, powinni traktować szczepienie jako element dbania o zdrowie, podobnie jak kontrolę ciśnienia czy poziomu cukru – podsumowuje mgr farm. Joanna Gorbacz-Konończuk.
Eksperci zachęcają, by decyzji o szczepieniu nie odkładać – szczególnie w sezonie zwiększonej liczby infekcji.


