Fit Cake w Płocku zaczął nowy rozdział. Lokal, który przez lata był miejscem spotkań dla mieszkańców miasta, wraca pod opieką Moniki i Ireneusza Fudała – stałych klientów, którzy pewnego dnia postanowili stanąć po drugiej stronie lady.
Od stolika do lady – historia, która zaczęła się od ciasta
– Lubiliśmy wychodzić na miasto, na ciasto, na kawę. Ale nie było gdzie – a nie chcieliśmy piec całych blach ciast w domu. Trafiliśmy do Fit Cake i poczuliśmy, że to jest dokładnie to, czego szukamy – mówią w rozmowie.
Dwa lata jako klienci, dwa miesiące decyzji
– Widzieliśmy gotowy biznes prowadzony przez kogoś innego. Wiedzieliśmy, że to dobra rzecz, która służy ludziom. To nam wystarczyło.
Intensywny start z silnym wsparciem
Klienci wracają – i przyprowadzają innych
– Mamy radość z tego, że dobrze karmimy. Że dzielimy się z innymi tym, co sami jemy na co dzień – mówi Irek z uśmiechem.
Przepisy, które zawsze wychodzą
– Przepisy są genialne. Dopracowane, precyzyjne, z dobrą energią. Jeśli trzymasz się przepisu i produktu, zawsze wychodzi. Nie ma niespodzianek. To ogromny komfort w codziennej pracy. – chwali właścicielka płockiego lokalu.


